piątek, 22 lipca 2011


Na blogu przestój, ale to nie znaczy, że nic nie robię. Tak się złożyło, że na tegorocznym Polconie , który odbywa się tym razem w Poznaniu, ekipa z portalu solars7.pl postanowiła zaprezentować kilka battletechowych punktów programu. Jednym z nich będzie duża bitwa z użyciem zasad Quick Strike (uproszczona i szybsza wersja zasad Battletecha), do której przypadło mi w udziale stworzenie stołu do gry. Tak więc od jakiegoś już czasu przygotowuję pole bitwy.

Oto kilka założeń, które nadają kształt ostatecznemu wyglądowi stołu:

- użyte materiały nie mogą być zbyt drogie, ponieważ koszty budowy pola do gry będę musiał pokryć raczej sam;

- stół nie może być bardzo mały, ponieważ powinno zmieścić się na nim po kilkadziesiąt mechów na stronę (a skala gry to w przybliżeniu 1:300);

- całość powinna być łatwa w transporcie;

- ponieważ Battletech to nie jedyny system w jaki gram, chcę, by jak najwięcej z elementów na stole było uniwersalnych (także jeśli chodzi o skalę).

Przyjmując powyższe założenia postanowiłem przede wszystkim, że wszystkie elementy na stole będą nastawne. Pozwoli mi to wykorzystać je w innych niż założony na konwent scenariuszach, a także do innych gier. Znacznie ułatwi to też transport.

Co do samego blatu, to postanowiłem wykorzystać sztuczną trawę kupioną kiedyś w Lidlu. Jej wymiary (200x100 cm) akurat będą pasować. Początkowo planowałem kupić dwie płyty wiórowe o wymiarach metr na metr, przeciąć matę na pół i przykleić na płyty. Ostatecznie jednak postanowiłem, że pozostawię matę zwiniętą w rolkę, co ułatwi transport. Na terenie targów, gdzie odbywa się konwent, i tak będziemy mięli do dyspozycji stoły, na których spokojnie będzie można rozwinąć matę. W ten sposób zaoszczędzę też czas i pieniądze.

Zacząłem przygotowywać elementy nastawne. Staram się je robić w ten sposób, by pasowały także do rozgrywek w inne systemy, chociażby sf 15 mm. Część z nich jest wybitnie wieloskalowa, jak choćby rzeki, które obecnie kończę.

Zapewne kilka kolejnych wpisów będzie o tym, co udało mi się zdziałać w kwestii stołu do gry, postaram się umieścić też zdjęcia. A w dalszej perspektywie Force on Force na Polach Chwały…

wtorek, 21 czerwca 2011

Winter is coming...

Wczoraj udało nam się, wraz z Asią, zdobyć dedykacje i autografy George'a R. R. Martina, autora rewelacyjnej "Gry o tron", oraz wielu innych dobrych książek. Warto było stać dwie godziny w kolejce pod poznańskim Empikiem.

czwartek, 2 czerwca 2011

Braciszek Tuck

Przerywnik w malowaniu różnych innych projektów - figurka braciszka Tucka z historii o Robinie Hoodzie. Z zestawu Airfixa, tak mnie natchnęło by chwycić za to pudełko po rozmowie z Yorim na Grenadierze. Oczywiście skala 20 mm.


piątek, 27 maja 2011

Grenadier 2011

W ostatnią niedzielę udało mi się dotrzeć na warszawski konwent gier strategicznych GRENADIER. Miło było pograć, spotkać znajomych i poznać osoby znane dotychczas tylko z sieci. Poniżej kilka fotek z imprezy:




środa, 16 marca 2011

Zaległości

W ostatnim tygodniu choroba ścięła mnie z nóg. Nie zdążyłem pokazać elementu terenu, który wykonałem jakiś czas temu. Silos z puszki po brzoskwiniach w syropie - oto efekt.

Smok

Jakiś czas temu skończyłem malować smoka, którego wykorzystam do systemu Hordes of the Things. Model pochodzi z gazety "Księga smoków i mitycznych stworów", kupiłem kiedyś dwa egzemplarze pierwszego numeru z myślą o wykorzystaniu tych figurek do gier. Nie bez znaczenia była też cena pierwszego numeru czasopisma - ok. 5 zł.

środa, 2 marca 2011

Prosty wrak pojazdu

Znalazłem ostatnio na sieci ciekawy tutorial tworzenia efektownych i prostych w wykonaniu wraków pojazdów. Znajdziecie go pod tym linkiem. Postanowiłem też sam wykonać taki rozbity samochód, przyda się do różnego rodzaju gier w klimatach modern. Na pewno nie będzie to ostatni model, jaki wykonam tym sposobem. Z efektów jestem bardzo zadowolony, oto one: