Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 20 mm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 20 mm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 czerwca 2011

Braciszek Tuck

Przerywnik w malowaniu różnych innych projektów - figurka braciszka Tucka z historii o Robinie Hoodzie. Z zestawu Airfixa, tak mnie natchnęło by chwycić za to pudełko po rozmowie z Yorim na Grenadierze. Oczywiście skala 20 mm.


środa, 16 marca 2011

Zaległości

W ostatnim tygodniu choroba ścięła mnie z nóg. Nie zdążyłem pokazać elementu terenu, który wykonałem jakiś czas temu. Silos z puszki po brzoskwiniach w syropie - oto efekt.

środa, 2 marca 2011

Prosty wrak pojazdu

Znalazłem ostatnio na sieci ciekawy tutorial tworzenia efektownych i prostych w wykonaniu wraków pojazdów. Znajdziecie go pod tym linkiem. Postanowiłem też sam wykonać taki rozbity samochód, przyda się do różnego rodzaju gier w klimatach modern. Na pewno nie będzie to ostatni model, jaki wykonam tym sposobem. Z efektów jestem bardzo zadowolony, oto one:

poniedziałek, 22 listopada 2010

VW typ 87

VW typ 87, skala 20 mm, przemalowany die-cast. Posłuży jako objective lub do przewożenia ważnych dygnitarzy niemieckich w rożnych drugowojennych skirmishach.

piątek, 25 grudnia 2009

Panzer III Ausf. J

Skończony wreszcie Pz.Kpfw. III Ausf. J z zestawu łatwoskładalnego Italeri (nr kat. 7507). Dodałem podstawkę, mam zamiar robić tak teraz we wszystkich pojazdach, łatwiej przestawiać model nie dotykając go palcami. Teraz na warsztacie pierwsza drużyna z plutonu AK z okresu Powstania Warszawskiego.

poniedziałek, 2 listopada 2009

Warhammer 1:72 - bohater

I znów przyszedł czas dłuższej przerwy na blogu. Nadrabiam kolejne zaległości - obok zdjęcie bohatera do Warmastera w skali 20 mm, której to gry pomysł podsunął Yori. Odgrzewany kotlet, na Forum Strategie prezentowałem go dawno temu, ale chciałem by to zdjęcie znalazło się i tu. Zapodkładowany pierwszy oddział nadal czeka na pomalowanie, niestety. Figurki Zvezdy z zestawu Muszkieterów i Pikinierów Austryjackich.

Od dziś postaram się zamieszczać krótsze notki (wzorem Zwierzaka), ewentualnie dawać wiecej zdjęć, niestety tryb pracy nie pozwala mi na regularne prowadzenie bloga. :/

Jutro jeszcze kilka zaległości, m.in. relacja z PGA i salonu modelarskiego z Poznania.

Jak powiedział pewien Hobbit: "Ano wróciłem"! :)

środa, 9 września 2009

Zaległości

Narobiło mi się masę zaległości na blogu. Maluję figurki (z marnym skutkiem póki co) na Pola Chwały, by móc zabrać ze sobą mały niemiecki oddział, żeby pograć w O:WWII. Pomiędzy malowaniem figurek tworzę też elementy makiety do tejże gry, które na pewno przydadzą się w przyszłych rozgrywkach. Na zdjęciu pięć stworzonych przeze mnie lejów po pociskach (zrobione z aluminiowych wytłoczek po pasztetach, wikolu, piasku i kawałka platikowego arkusza) oraz fragment ogrodzenia - murku (wykonany z korka po winie, listewki, fragmentu korkowej maty, kory, piasku, wikolu i kawałka arkusza plastiku). Murek wykończę sodowym śniegiem.

Modelarze wykorzystują tyle różnych "kuchennych" elementów, że zastanawiam się nad napisaniem artykułu "Kuchnia w służbie wojny". :) A może macie jakieś inne jeszcze pomysły?

poniedziałek, 6 lipca 2009

PaK 40

Dziś prezentuję skończonego PaK 40. Model Italeri (nr kat. 6096). Nie poprawiałem już zbyt szeroko rozstawionych kół, jest jak jest - ja jestem zadowolony. Załogę pomalowałem już wcześniej, choć po zmianach w nowej wersji O:WWII będę musiał dorobić jeszcze jednego żołnierza obsługi.
Mam bardzo duże przerwy w pisaniu na blogu, bo spalił mi się zasilacz od komputera, w dodatku staram się pisać pracę magisterską i znaleźć pracę. Przepraszam.

niedziela, 31 maja 2009

Na warsztacie

Mam niedobry zwyczaj rozpoczynania kilku projektów naraz. Potem nie mam zazwyczaj czasu, by wszystkie je dokończyć. Tym sposobem moja praca przeciąga się niemiłosiernie. Obiecałem jednak wrzucić fotki, tego, co dłubię obecnie, choć czasu mam mało z powodu końcówki studiów. Zatem konkrety:

Zdjęcie pierwsze przedstawia zaczątek mojej armii do DBA 49/II Marian Roman w skali 6 mm z wałków do włosów. Szerzej pisałem o niej na Forum Strategie. Póki co stworzyłem elementy 2LH i 4x4Bd.

Na drugim zdjęciu prezentuję modele, któremam zamiar dokończyć w najbliższym czasie. Z tyłu widoczny pierwszy element galijskiej armii do DBA w skali 20 mm (figurki Italeri, nr kat. 6022 Gaul Warriors), póki co zagruntowane, czekają na malowanie. Przed nimi pięć figurek HQ plutonu grenadierów pancernych do O:WWII (również Italeri, nr kat. 6068 German Elite Troops), póki co na podstawkach, dalej będę je gruntował i malował. Po prawej osiem Spitfire I/V produkcji Oddziału Ósmegio, podobnie jak Bf 109 (opakowanie u dołu zdjęcia), akala 2 mm. Spitfire'y narazie sklejone, osadzone na szpilkach i z podstawkami. Czekają również na malowanie.

Jak widać rozgrzebałem kilka projektów, mam nadzieję, że w najbliższym czasie zmobilizuję się i dokończę choć część z tego, co zacząłem. O postępach prac postaram się napisać niedługo. :)

piątek, 1 maja 2009

Palmy

Zainspirowany dyskusją na Forum Strategie postanowiłem w wolnej chwili zrobić sobie palmy w skali 20 mm. Wykonałem je z kawałków gałązek choinkowych i sztucznych liści ze stroika do świecy. Stroik znalazłem w domu, choć podejrzewam, że może być to jeszcze tańszy sposób niż ten podany przez q.b. na Forum Strategie. Liście wychodzą cienkie i można w dowolny sposób je przycinać nadając im pożądany kształt. Liście przyklejałem, a dokoładnie zalewałem u nasady Super Glue. Całość polakierowałem lakierem do drewna, jest bardziej elastyczny niż lakiery modelarskie, daje też znacznie grubszą warstwę (o to mi chodziło). Liście też zostały tym lakierem pomalowane - stały się przez to sztywne. Gotowe drzewka przykleiłem do podstawki wyciętej z PCV (2-3 mm). W miejscach klejenia (też Super Glue) podstawkę delikatnie nawierciłem. Następnie obłożyłem pnie kamyczkami akwariowymi (również przyklejane do podstawki na Super Glue), zalałem całość Wikolem i posypałem piaskiem. Po wyschnięciu całość zrobiła się bardzo twarda i mocna. Teraz palmy czekają, aż znajdę chwilę, by je przemalować. Oto zdjęcie wykorzystanych materiałów i sklejonych palm:

Poczyniłem również ostatnio pewne zakupy:

Mam nadzieję szybko zabrać się za oba zestawy, które zasilą mój wolno rozwijający się ardeński oddział. Może w weekend znajdę czas na któryś z tych zakupów, choć może być ciężko, bo na uczelni znów sesja egzaminacyjna. Na szczęście już ostatnia. :)

niedziela, 19 kwietnia 2009

Sd.Kfz.425 Ausf.B Drache

Zawsze interesowała mnie tematyka dziwnych konstrukcji, których mogliby użyć naziści, gdyby wojna potrwała dłużej. A jednocześnie ostatnio miałem ochotę zbudować mecha. Tym sposobem narodził się pomysł takiej oto konstrukcji.



Uzbrojenie to miotacz płomieni oraz wyrzutnia niekierowanego pocisku rakietowego jednorazowego użytku. 

Cały model wykonałem z materiałów, jakie miałem pod ręką - kawałki płytek PCV (korpus, nogi, podstawka), kółka od "żabek" zasłonowych (łączenie części skrętnych), wkład do długopisu (miotacz ognia), końcówka zakreślacza (podstawa korpusu), kawałek ramki od modelu (łączenie nóg z korpusem), oprawa styku od licznika rowerowego i osłonka baterii od tegoż licznika(wyrzutnia pocisku rakietowego i lewe ramię), fragmenty plastikowej opaski zaciskowej, kawałek drutu w osłonce, fragment żyłki i troszkę Green Stuffu. Do tego parę kamyków i piasek na podstawkę. Wkład pracy to ok. tygodnia, codziennie nie całą godzinkę.

Kalkomanie pochodzą z zestawu Italeri 1:35 Schwimmwagen (nr kat. 313). Wysokość modelu od podstawki do włazu (bez anteny) wynosi 81 mm.

Pomimo kilku "wad konstrukcyjnych" (zbyt cienkie nogi i ich łączenie z korpusem), jestem bardzo zadowolony z tego modelu. Mam nadzieję, że uda mi się nim zagrać w jakiś dziwnowojenny scenariusz.

niedziela, 22 marca 2009

Sd.Kfz.222 (Ost-front/Ardeny cz. 6)

Mało miałem ostatnio czasu na zabawę przy bitewniakach. Pisanie pracy magisterskiej to jednak straszny zjadacz czasu. Pisać jednak muszę, studia trzeba skończyć. Udało mi się na szczęście w ten weekend przysiąść przy Sd.Kfz.222 którego zacząłem jakiś czas temu. Model firmy Fujimi, zakupiony w poznańskiej Panterze w czasie wyprzedaży. Kosztował mnie niecałe 20 zł. Skala 1:76, chociaż chyba tylko na pudełku, bo w rzeczywistości jest trochę większy niż powinien. Ale to dobrze, mniejsza różnica w porównaniu z 1:72.

Model prosty w budowie, choć trochę piłowania i szpachlowania trzeba wykonać. Jednak z efektu jestem zadowolony, pomijając dość toporną osłonę wieżyczki, która miała chronić załogę przed wrzucieniem granatu do środka pojazdu. To jedna z głównych wad tego zestawu. Niemniej, oceńcie sami. Ilość błota spowodowana jest nie tylko faktem, że chciałem pokazać w jakich warunkach pracowały te pojazdy, ale też dlatego, by wzmocnić dość słabo trzymające się koła. Myślę, że ten patent zdał egzamin. Błoto to wikol ze sodą oczyszczoną, zabarwione brązowym akrylem Pactry. Po wyschcnięciu cały model (również błoto) pociągnąłem jeszcze brązowym glazem Vallejo.


Zdjęcia trochę przekłamują stan faktyczny, glaze nie jest tak widoczny. Malowanie uniwersalne, typowe dla tych pojazdów, krzyże z boku i z tyłu. Nie wybrałem jeszcze jednostki, więc wolałem nie udziwniać malowania.

W najbliższym czasie znów chyba przestój, bo muszę pisać dalej magisterkę. Może chociaż sklejonego już PaK 40 uda mi się pomalować, zobaczymy.

p.s. Udało mi się dorwać zasady do Nuts!, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym systemem.

środa, 25 lutego 2009

Z Ost-frontu w Ardeny...

Zastanawiałem się ostatnio dość długo, ogladając swoje figurki niemieckich żołnierzy, czy jest sens na siłę jako pierwszą armię do O:WWII robić oddział z 1941 roku spod Moskwy. Niestety wymagałoby to dość dużo pracy przy uzborojeniu, ponieważ prawie każdy z niemiaszków ma w łapskach broń, której w 1941 roku jeszcze na froncie nie było. Z tego też powodu postanowiłem nie kombinować zbyt dużo przy figurkach, tylko póki co zrobić oddział z czasów walk w kotle ardeńskim. Tym bardziej, że w takim wypadku nie muszę się ograniczać do pojazdów z pierwszego okresu wojny. Tak więc przerzucam oddział w ardeński las. :)

A szkopów spod Moskwy też kiedyś zrobię... ;)

piątek, 20 lutego 2009

Zakupy (cz. 2)

Opłacało się kilka dni poczekać i nie zamawiać Gaul Warriors przez internet. Kilka dni temu figurki te, w cenie 20 zł, nabyłem w jednym z poznańskich sklepów. Szczegóły tego zestawu Italeri (nr kat. 6022) możecie obejrzeć tutaj. Razem z Celtic Cavalry są podstawą armii Galów do DBA (II/11 Gallic 400-50 BC), którą mam zamiar stworzyć. Planuję komplet figurek do tej armii, a nie tylko wymagane dwanaście elementów. Ponieważ wśród brakujących elementów są rydwany, których nie ma w zestawach Italeri, postanowiłem zbudować je od podstaw. Jest co prawda zestaw HaT (nr kat. 8139), jednak jego błędy, marna jakość, dostępność i cena skłaniają mnie do opcji "zrób to sam". :) Mam nadzieję, że budowa armii ruszy już wkrótce.

Kolejnym moim zakupem jest pudełko figurek Zvezdy Vikings (nr kat. 8046), który można obejrzeć tu. Zestaw o tyle ciekawy, że można z niego złożyć całą armię wikingów do DBA (III/40 Norse Viking and Leidang 790-1280AD) a dokładnie wariant "a" tej armii (Viking 790-849 AD). Pisał o tym na swoim blogu Zwierzak. Pudełko kosztowało ok. 25 zł, skorzystałem z okazji, że sklep był zaraz po dostawie i nie musiałem płacić za przesyłkę zamawiając te figurki przez internet (z tego co zauważyłem, zestaw ten bardzo szybko znika ze sklepów w Poznaniu). Tak więc kolejka figurek do pomalowania rośnie. ;)

Ostatnim moim zakupem są dwie książeczki wydawnictwa Bellona z serii Bitwy-Kampanie-Wojny. Pierwsza z nich dotyczy konfliktu w Zairze w latach 1996-1997, druga zaś działań wojennych na Malajach w czasie Drugiej Wojny Światowej (1941-1942). Każda z pozycji kosztowała 4,90 zł, odejmując od tego rabat 10% jaki mam w księgarni - obie pozycje razem kosztowały mnie zawrotną sumę 8,82 zł. Wcześniej udało mi się w tym samym miejscu i za taką samą cenę nabyć jeszcze z tej serii "Kurikara 1183", "Courtrai 1302" oraz "Albuera 1811". Warto.

Tyle na dziś, nie znaczy to jednak, że chodzę tylko po sklepach. ;) Pracuję nad pewnym projektem modelarsko-wargamingowym - szczegóły już wkrótce, już prawie skończyłem. :)

środa, 11 lutego 2009

Zakupy (cz. 1)

Kilka dni temu, trochę bez zastanowiena, kupiłem za całe 17,50 zł zestaw celtyckiej kawalerii Italeri (nr kat. 6029). Szczegóły tutaj. Postanowiłem wykorzystać go do stworzenia armii do De Bellis Antiquitatis (II/11 Gallic 400-50 BC), tym bardziej, że armia ta jest bardzo tania w kompletowaniu. Z resztą pisał o tym Zwiarzak na swoim blogu. Brakuje mi tylko piechoty, którą usilnie próbuję znaleźć z którymś z poznańskich sklepów. W piątek-sobotę mają być dostawy, mam nadzieję, że nie będę musiał kupić brakującego zestawu Italeri (nr kat 6022) przez internet. :) Tak więc mam nadzieje jeszcze w tym tygodniu zakupić Gaul Warriors (szczegóły na PSR).

Skończyłem sesję na uczelni (z wynikiem 5:0 na moją korzyść), mam więc czas by trochę pomalować. Jednak przez kilka dni nie bedę pisał nad czym pracuję, bo to niespodzianka. I nie są to Galowie do DBA, ani O:WWII... ;)

Ost-front (cz. 5,5)

Zdjęcie gotowej sekcji snajperskiej, którą pomalowałem jakiś czas temu. Z powodu sesji na uczelni nie miałem czasu wrzucić tej fotki.

poniedziałek, 2 lutego 2009

Ost-front (cz. 5)

Poniżej zdjęcie pierwszego mojego elementu ost-frontowego terenu do gry. Drzewka wykonałem z korzenia żywopłotu, który kiedyś wykopywałem na ogródku. Po oskrobaniu przykleiłem je Super Glue do plastikowej podstawki, która wyciałem z płytki PCV 2,5 mm (płytka pochodzi z połamanej tablicy firmy ochroniarskiej, jak wisiała na płocie w pobliżu mojego domu). Wcześniej krawędzie podstawki oszlifowałem papierem ściernym. Całość posmarowałem grubą warstwą Wikolu i posypałem piaskiem, zostawłiłem na noc do wyschnięcia. Rano polakierowałem korzenie, a następnie całość, razem z podstawką, pomalowałem czarnym matem Pactry. Dalej nakładałem rozrzedzony brąz (tylko drzewa) i biel (drzewa i grunt), obie również Pactry. Całość wykończyłem sodą oczysczoną przyklejoną  Wikolem w miejscach, gdzie miał znajdować się śnieg. Podstawkę (krawędzie i grunt bez śniegu) przeciągnąłem na koniec półmatowym lakierem Vallejo.

Drugie zdjęcie przedstwia pierwszego z trzech snajperów ze sekcji snajperskiej mojego plutonu. Reszty figurek niestety nie udało mi się pomalować, bo bardzo bolały mnie oczy. Mam nadzieję skończyć je jutro, ale pod warunkiem, że wyrobię się z nauką na środowy egzamin. :)

wtorek, 27 stycznia 2009

Ost-front (cz. 4)

Wrzuciłem na Forum Strategie, więc wrzucę i tu - skończona załoga do PaK 40, zaglejzowana i z przemalowanym na kolor miedzi pociskami do armaty.
Póki co chyba będę zmuszony do przerwy w pracy nad figurkami, bo na uczelni zaczyna się sesja. Zastanawiam się jeszcze, czy nie skleję jeszcze "w międzyczasie" armii Husytów do DBA, tworząc samemu wozy. Pewne kroki w tym kierunku już poczyniłem. Zobaczymy... :)

czwartek, 22 stycznia 2009

Ost-front (cz. 3)



Zrobiłem dziś zdjęcia całej drużyny obsługującej działo. Na pierwszej fotce ostatnia, brakująca figurka. Na drugiej obsługa z niepomalowanym jeszcze PaK 40 (hamulec wylotowy poprawiony Green Stuffem). Przejechałem jeszcze figurki mocno rozcieńczoną czarną farbą, teraz cienie są trochę bardziej widoczne. Na dziś tyle. Zdjęcia jeszcze mnie do końca nie zadowalają, ale dziś znów nie było w Poznaniu słońca, cóż zrobić.
Zbliża się sesja, więc czasu na dłubanie przy figurkach będę miał przez najbliższe dwa tygodnie dość mało. Niestety.

środa, 21 stycznia 2009

Ost-front (cz. 2)

Dziś krótko, bo już późno. Pomalowałem wreszcie wczoraj ostatnią figurkę z pierwszej załogi armaty przeciwpancernej. Zastanawiam się, czy nie zrobić też drugiej załogi, by móc wystawić dwa działa. Tak czy tak figurki poczekają, aż kupię jakiś zestaw z PaK 36. Działa z zestawu Italeri (PaK 40) pewnie też pomaluję, ale chciałbym, by docelowo mój pluton odpowiadał wojskom walczącym zimą na przełomie 1941 i 1942 r. na wschodzie. Wtedy o Pak 40 było jeszcze trudno. Taka drobna dygresja - nieco sobie utrudniłem zadanie wybierając pierwszą zimę Wehrmachtu w ZSRR, większość zdjęć jakie mam pochodzi z kolejnych lat. Stąd też zostawiam sobie furtkę w postaci tych dwóch PaK 40, które mam nadzieję dość szybko zrobić. Jedno działo jest już z resztą sklejone, czeka na podkład. Wczoraj jeszcze poprawiałem Green Stuffem hamulec wylotowy na lufie, ponieważ nierówno mi się rozwiercił (lufa tak jest ułożona we wyprasce, że otworu wylotowego w ogóle nie ma, stąd trzeba go nawiercić samemu). Może jeszcze przed nałożeniem podkładu pobawię się z kołami i powycinam otwory pomiędzy szprychami. Zobaczymy.

Dziś miałem dość duże okienko na uczelni, więc postanowiłem zabrać mini warsztat ze sobą na wydział. Na zdjęciu moje miejsce pracy, pod salą wykładową na ostatnim piętrze, gdzie raczej nie ma zajęć i jest względny spokój. Ale i tak dziwnie ludzie na mnie patrzyli. :) Oskrobałem część figurek z German Elite Troops (Italeri 6068) - jutro pewnie skończę skrobać resztę, będzie to pewnie trzon mojego plutonu.

Zdjęcie całej załogi PaK 40 zrobię jutro, bo dziś już jest ciemno i fotki raczej mi nie wychodzą przy sztucznym świetle. Z resztą w Poznaniu panuje od kilku dni prawie że półmrok - słońce nie wychodzi zza chmur, więc ciężko o dobre zdjęcia.